• Wpisów:186
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 17:15
  • Licznik odwiedzin:4 658 / 1542 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
głupia.. znowu mu zaufałaś. znowu to samo. ile razy jeszcze popełnisz ten sam błąd. pamiętaj, ludzie w tak krótkim czasie się nie zmieniają. wiedziałaś, że to lovelas. próbowałaś go olać. nawet dałaś mu to jasno do zrozumienia. bardzo dobrze. ale na chuj teraz za nim tęsknisz? na chuj myślisz? nie chciałaś go to się szybko otrząsnął. chce ci pokazać, że nie ty jedna jesteś na tym świecie. wiem że nie umiesz już się teraz z nim przyjaźnić. ale dasz radę. pokonasz to. a najlepiej usuń go ze swojej drogi. zresztą, o czym my mówimy? obie wiemy, że nie dasz rady. że oddasz wszystko za chociaż jedną chwilę z nim, obok niego. chociażby żeby był w zasięgu twojego wzroku. wiem że cierpisz. ale sama się na to zgodziłaś. takie jest życie, mała..
 

 
Moze i to wszystko już dawno straciło jakiekolwiek znaczenie dla nas dwoje. Może nie czekam codziennie na twojego sms'a z treścia '' co tam skarbie '' . Nie chce cie widywać w każdym dniu , nie myślę o tobie rano , może i w moim życiu jest coraz mniej ciebie , ale za każdym razem kiedy sie odezwiesz czuje się jak kiedyś . i mogę sobie wmawiać ze już nigdy nie mogłabym z Tobą być na twoje pytanie czy spróbujemy od początku bez wahania odpowiedziałabym zwyczajne tak
 

 
Pamiętasz jak razem wszystko planowałyśmy? Jak obiecałyśmy sobie, ze zawsze możemy na siebie liczyć? Jak miałyśmy być dla siebie jak siostry na zawsze? I gdzie to jest? Gdzie te nasze cholerne słowa? Słowa, które po prostu poszły się jebać. Po co nam to było? Po jakiego tak się zżyłyśmy? wiesz, ja się do tego przywiązałam. Dla mnie to było coś ważnego. Mogłam się oprzeć na Tobie, tylko na tobie. A to wszystko szlag trafił. Tęsknię za tym. Nikt nie będzie o mnie już wiedział tyle co Ty. Nikomu nie będę mogła mówić tego co mówiłam tylko Tobie. Do cholery tęsknie za tym.
 

 
Jedenaście przykazań złamanego serca.: Pierwsze: “Nie okazuj uczuć.” Drugie: “Nie myśl o nim.” Trzecie: “Nie czekaj na niego.” Czwarte: “Nie zaczynaj rozmowy.” Piąte: “Nie wierz mu.” Szóste: “Nie chodź za nim.” Siódme: “Nie wysyłaj sms-ów.” Ósme: “Nie dzwoń.” Dziewiąte: “Nie wspominaj.” Dziesiąte: “Nie kochaj!” Jedenaste: “To i tak niemożliwe.
 

 

!

A kiedy go spotkasz nie daj po sobie poznać, że tęskniłaś. Nie pozwól zaszklić się oczom. Odepchnij jego dłoń, gdy Cię za nią złapie. Bądź zdecydowana. Przypomnij sobie chwile, gdy przez niego płakałaś. Zaciśnij pięści i przejdź obok niego zupełnie obojętnie.
 

 
Tak na prawdę nie wiesz jak to nazwać .Bo niby macie kontakt, coś was do siebie ciągnie a coś odpycha . Myślisz o nim coraz częściej, wkręcasz się bardziej, pomimo tego że dobrze wiesz jak to się skończy, znasz Go na tyle żeby przewidzieć koniec a jednak zakochujesz się wiedząc że znowu będziesz przez niego cierpiała. Wiem mała serce znowu wygrało
 

 
Pierdol to, po prostu. Nie potrzebujesz ani jego, ani żadnej innej osoby, która Cię nie docenia. Jesteś najlepsza, najmądrzejsza, najbardziej seksowna, a każdego kto myśli inaczej, też pierdol. Możesz osiągnąć wszystko, bo wszystko co ważne, masz w sobie. Niech idzie do tamtej tandety, niech budują kiepskie związki, ale uwierz, że kiedyś przed snem, zajebiście zatęskni. Wiesz czemu? Bo byłaś inna niż wszystkie, po prostu. Dawałaś mu to, czego ona nie da mu nawet w połowie, w końcu jesteś najlepsza. Nieważne czy jest teraz z nią, nieważne co robi i gdzie, nieważne. On stracił, bo odpuścił sobie kogoś wartościowego. Ty straciłaś tylko dupka, który myśli fiutem, a nie sercem. Pozdrów go kiedyś na ulicy i szczerze współczuj tej marnej imitacji dziewczyny u jego boku. Niech chuja zżera od środka, że oto sam zrezygnował z najlepszej opcji!!
 

 
Będą inni. Inne usta, inne dłonie, inne uczucia. Zakochamy się na nowo, wejdziemy w nowe, szczęśliwe związki. Będziemy śmiać się do łez, będziemy zatapiać w innych ramionach z poczuciem spełnienia. Zmienimy nasze plany i przestaniemy siebie w nich uwzględniać. Pójdziemy nieznanym drogami. Zaczniemy żyć dla innych. Zobaczysz, będziemy mieli nowe, świetne życia, ale nigdy nie zapomnimy siebie. Gdzieś tam w głębi serca zawsze będziemy do siebie tęsknić i myśleć jakby to było gdybyśmy wtedy nie spierdolili.
 

 
Mogę usunąć twoje numery, zdjęcia, rozmowy z Tobą, ale nigdy nie wymarze Cię z pamięci. Nie zaprzeczę, że nie próbowałam, bo robiłam to wiele razy. Do tej pory nie potrafię o Tobie zapomnieć nieważne jak bardzo mnie zranisz. I chyba robisz to świadomie, bo wiesz, że zawsze możesz wrócić. Uważaj, tylko do czasu, bo w którymś momencie stwierdzę, że wole cierpieć bez Ciebie i uodpornie się na wszystkie miłe słowa.
 

 
Nie czekaj, aż napisze. Może On wcale nie myśli o Tobie w taki sposób, jak Ty o Nim. Pewnie wyszedł z kumplami i wróci późną nocą. Nie wspomina chwil z Tobą spędzonych, nie czyta dziesięć razy tych samych wiadomości, bo pewnie już je dawno usunął. Co z tego, że wymieniliście parę uśmiechów, kilka słów i masę spojrzeń. Tylko dla Ciebie czas poświęcony dla Niego, znaczył dużo. To Ty starałaś się być tam, gdzie On powinien pojawić się w danej chwili. Ubzdurałaś sobie to wszystko. Chciałaś, by pokochał, byś była dla Niego wszystkim. Pragnęłaś być Jego całym światem, a On nawet nie starał się być w Twoim świecie.
 

 
 

 
kiedy zaczyna Cię ranić ktoś, kogo kochasz, to wiesz w czym leży problem? Nie piśniesz ani jednego słowa, pozwolisz, żeby Twoje życie się sypało nawet bez małego grymasu na ustach. Z miłości do tej osoby, gotowa byłabyś sama zadać ostateczny cios swojemu sercu, gdyby tylko to miało go uszczęśliwić.
 

 
..Go nie było. On bywał - od czasu do czasu, czy to między słowami, pocałunkami, czy kolejnymi snami. On się nie zobowiązywał - był wolnym duchem, czasami aż zbytnio. pojawiał się kiedy chciał, i znikał kiedy chciał, ceniąc ponad wszystko swoją wolność. i tym mnie kupił - zaintrygował do granic możliwości...bo widziałam w Nim siebie - tą wredną duszę, która nie definiowała się ze słowem "stabilność", która uwielbiała brak ograniczeń i jakichkolwiek zobowiązań - czystą, nieskazitelną, wolną mnie w Nim widziałam
 

 
powinieneś ją przeprosić za wszystko, co złe powinieneś ją mocno do siebie przytulić i obiecać że ''kiedyś'' się nigdy nie powtórzy, że przyszłość będzie lepsza.Ona na to nie zasługuję bo uwierz, że kocha Cię swoim złamanym sercem bardziej niż nie jedna która kiedykolwiek Cię kochała.Przejrzyj idioto na oczy i zobacz że znalazłeś diament wsród tandety, który zrobi wiele dla tej miłości.Przeproś ją, przeproś za łzy, ból w klatce piersiowej, ból duszy i te noce które płyneły na zapominaniu Twojego uśmiechu i gestów.Przeproś za istnienie które zadaje tyle cierpienia,pokaż że ją szanujesz, że doceniasz i bez niej nie ma Ciebie.Ona na to nie zasługuje dupku.!
 

 
Z nami? Na początku wielkie zauroczenie, wspólne tygodnie i zapewnianie, że tak będzie już zawsze. Potem nadszedł koniec, z dnia na dzień, jeb, to jednak nie to, nie ta droga. Mój płacz i szczerze to niewiele pamiętam z tamtego okresu, pamiętam tylko, że bardzo bolało. Kiedy było lepiej, kiedy zrobiłam pierwszy samodzielny krok odezwał się. Prosił o drugą szansę, mówił jaka jestem cudowna i jak cholernie żałuję, że to spieprzył. Odwlekałam to pierwsze spotkanie, broniłam się przed tym, bo przecież co jeśli znowu zrani? Dostał drugą szansę i wiesz co? Miałam rację, zranił po raz kolejny
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Powinieneś kurwa klęczeć przed nią jak ostatni żebrak. Obsypać ją wszystkim co najlepsze i gdyby chciała to zapierdalać po tą gwiazdkę z nieba, zabrać ją na wycieczkę do Eldorado i zrobić wszystko żeby czuła się jak księżniczka. Powinieneś płakać za każdym razem kiedy ona jest nieszczęśliwa, wyć powinieneś. Masz być dla niej ideałem, rozumiesz? Masz być tym jebanym księciem na białym koniu, bo choć byłeś skurwysynem to ona nadal patrzy na Ciebie z tą miłością w oczach i nadal w Ciebie wierzy, nawet jeśli wszyscy zwątpili. Nosi tyle ran przez Twoją osobę, a nadal ma wyciągnięte ręce, gdybyś potrzebował pomocy, zawsze jest dla Ciebie i nigdy się nie odwróciła, nawet kiedy policzkami płynęły potoki łez, bo znowu odpierdalałeś. Ta dziewczyna jest Twoim cudem i choć tak kurewsko ją zniszczyłeś, to nikt nie kocha Cię tak perfekcyjnie jak ona. Doceń to. To jest Twoja szansa żeby wszystko naprawić.
  • awatar Agatsi: dokładnie! :( zapraszam do obserwowania mojego bloga :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie możesz porównać mnie do innych, bo nigdy nie byłam jak tak reszta dziewczyn. Zawsze wyróżniało mnie coś z tłumu, zawsze chodziłam swoimi ścieżkami i często działałam nieprzewidywalnie. Nie chciałam być taka typowa i schematyczna jak inne. Nie bawiło mnie szukanie chłopaka na tydzień, aby tylko poszerzyć swoją listę. To było zajęcie dobre dla reszty dziewczyn z osiedla. Ja wolałam mieć wielu przyjaciół i kumpli, na których mogłam zawsze liczyć. Nie kopiowałam też pozostałych dziewczyn nakładając na siebie sporą ilość makijażu i ubierając wyzywające ciuchy. Nie chwaliłam się tym co mam, nie oceniałam reszty ludzi, nie żyłam na pokaz, nigdy nie bałam się powiedzieć swojego zdania i walczyć o swoje. Starałam się być sobą, inną od wszystkich. Starałam się dążyć do doskonałości, aby zaskakiwać każdym swoim nowym ruchem. Ciągle chcę być jedyną w swoim rodzaju, bo po co kopiować innych i udawać kogoś kim wcale się nie jest?
 

 
Czym jest miłość ? nie wiem dla mnie chyba nie istnieje..
http://youtu.be/aqIIiUs_8jA